środa, 10 kwietnia 2013

2. ''Czy to randka?''


   Siedziałam na kanapie z wielkimi oczami, bo nie wiedziałam co sobie myśleć o tej całej sprawie. Bawiłam się jego bransoletką, którą mi podarował i zastanawiałam się, czy Harry ma dziewczynę? Nie… To nie możliwe, media by o tym huczały.. Ale inaczej nie da się tego wytłumaczyć, bo gdyby to nie była jego dziewczyna to by nie wybiegł z mieszkania jak poparzony. A skoro ma dziewczynę to czemu się ze mną całował? Wiele pytań tego typu zaprzątało moją głowę jednocześnie. Byłam strasznie zniesmaczona tym co zrobił Harry, uwielbiam go, wręcz kocham. Jego uśmiech, ten kolor oczu, sposób bycia, ubiór… Ale aż mnie kuło, że znam go wyłącznie dla tego, że jest jednym z chłopaków z One Direction. Nienawidzę czytać o nim ciekawostek, ale jak każda Directionerka robię to. Chyba jeżeli go jeszcze spotkam to mu się nie przyznam, a spotkam go na pewno, bo mieszka obok mnie. Tylko zastanawiam cię czemu będąc u babci nigdy go nie spotkałam… 
   Nagle moje przemyślenia przerwał głośny trzask drzwi… Tak, to była Karolina, tylko ona tak wchodzi do domu.
-Witaj ślicznotko – powiedziała rozentuzjazmowana przyjaciółka.
-Hej – powiedziałam wzdychając.
- A co ty taka podminowana?
- Nie uwierzysz mi jak ci powiem…
- No mów!
   Opowiedziałam jej wszystko dokładnie, a ona słuchała tego jak bajki podśmiewając się ze mnie.
- Aha…A jedzie mi tu czołg? – pokazała na swoje oko.
- Boże, Karolina! Przecież nie wymyśliłabym sobie tej historii żeby ci ją tylko opowiedzieć, a po za tym ty też jesteś Directionerką i wiesz doskonale, że ta bransoletka wygląda identycznie jak ta Harrego… Co ja gadam? Ta bransoletka jest jego… - powiedziałam rozżalona, bo było mi przykro, że moja najlepsza przyjaciółka mi nie wierzy.
-Pokarz mi tą bransoletkę… - powiedziała, a ja zdjęłam z ręki prezent od Harrego i jej podałam. Popatrzyła raz na mnie, raz na bransoletkę. – No ok może i mówiłaś prawdę. Więc musisz się koniecznie z nim znowu spotkać…
- Chciała bym…
Na tym się skończyła nasza rozmowa. Ja poszłam się pierwsza umyć, a Karolina jak zwykle coś jeszcze zjeść. 

Dzień później.
Była niedziela, a ja wstałam pierwsza więc postanowiłam zrobić swojej przyjaciółce niespodziankę i poszłam do sklepu po dżem i inne składniki do naleśników J. Chodziłam po sklepie i został mi do kupienia tylko dżem. Podeszłam do stoiska a przy nim stał Joe. Rzuciłam mu się w ramiona i dałam całusa w policzek, bo bardzo dawno go nie widziałam. Pogadaliśmy chwile, zapytałam co robił wczoraj z Karoliną, bo jej nie zdążyłam wczoraj zapytać i poszliśmy w swoje strony. Gdy stałam już przy kasie i wkładałam do koszyka 2 twixy, które uwielbiam, usłyszałaś z tyłu czyjeś chrząknięcie.
-yhym! Czy mogłabyś mi podać również 2 twixy? – Był to Harry.
- No nie wiem czy zasłużyłeś. – powiedziałam, ale po chwili mu podałam to o co poprosił.
Gdy wyszliśmy ze sklepu, Harry pomógł mi nieść zakupy. Szliśmy w milczeniu, które przerwał Harry.
- Mówiłaś, że nie masz chłopaka…
- Ty też nie wspominałeś, że masz dziewczynę, a po za tym nie mam chłopaka!
- To niby z kim się całowałaś w sklepie? – dopytywał zdenerwowany loczek.
- To był Joe, mój przyjaciel, którego dawno nie widziałam. Z resztą ja tobie też zadałam jakieś pytanie?!
- Nie mam dziewczyny! Znaczy… - Powiedział spuszczając głowę…
- Czyli jednak… A wczoraj mnie całowałeś. Z resztą, nie mam wyrzutów, przecież nic sobie nie obiecywaliśmy…
- Ale Adnianne, daj mi się wytłumaczyć…
- Nie masz czego, nic mi nie obiecywałeś.- Powiedziałam pewna siebie. Wzięłam od Harrego zakupy i miałam już wchodzić do mieszkania, ale on mnie zatrzymał.
- Proszę cię. – Spojrzał głęboko w moje oczy – Daj mi szansę…
- Jaką szansę? – Zapytałam się, bo nie rozumiałam czemu mam mu dawać jakąś szansę skoro nic sobie nie obiecywaliśmy.
- Taką, że przyjdę po ciebie o 19.
- No ok. Na tyle mogę się zgodzić…
- Ubierz się wystrzałowo.
- Jeszcze jakieś życzenia panie Styles? – Zaśmiałaś się, a Hazza wpuścił mnie do domu.
Przy śniadaniu opowiedziałam wszystko Karolinie i teraz mi uwierzyła. Cały dzień nie dowierzałam, że wychodze ze swoim idolem… Mam do Harrego dużo pytań. Jak to możliwe, że wcześniej go tu nie widziałam?, Jak to jest z tą jego dziewczyną?, Jaki jest naprawdę?

Jakie są odpowiedzi na te pytania? Odpowiedź na nie znajdziecie w następnych rozdziałach.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz